Grzechy modowe

ekozarzadzanie.ekologicznie.com.pl

Moda i stylizacje to trendy, które stale się zmieniają. Kobiety, ale zarówno mężczyźni traktują ten obszar jako jeden z najważniejszych. W obecnych czasach ciężko jest wyjść z domu, chociażby do sklepu, wyglądając nieschludnie. Mimo świadomości świata mody, ludzie stale popełniają błędy. A oto one:

  • Niedopasowanie do sylwetki. Nie ma nic gorszego niż za ciasne jeansy lub za luźne dresy. Reguła się nie zmienia, niezależnie od elementu ubioru. Często zdarza się, że spowodowane jest to zwyczajnymi okazjami i obniżkami w sklepie. Chęć posiadania jakiejś rzeczy do ubrania przewyższa to jak w niej wyglądamy. Niestety, dzieje się tak, że nawet najtańszy towar, po przyniesieniu do domu okazuje się być nienoszony, co odbija się na budżecie i brakiem miejsca w szafie;
  • Zbyt wielkie przywiązanie do konkretnej marki. Często zauważane jest w tzw. grupach społecznych. Okazuje się, że większość ludzi do tej pory myśli, że im bardziej wyeksponowane logo znanej firmy, tym lepiej. Dziś uważane jest to za tandetę, z której bardzo mało ludzi zdaje sobie sprawę. Szczególnie zauważane jest to u tych, których w istocie nie stać na kupno produktów danej marki. Gdzie tu sens? Wszystko za sprawą konieczności pokazania się, więc wchodzimy na drogę psychologiczną. Jest to pewnego rodzaju schorzenie, którego nieleczenie doprowadza do depresji (porównywanie się z innymi) i zniszczenia budżetu (kiedy nas na coś nie stać, ale musimy to koniecznie posiadać);
  • Mieszanie styli to kolejny błąd, jaki jest często popełniany. Szczególnie zauważalny w większych miastach, gdzie ludzie mają bardzo łatwy dostęp do szeregu sieciówek.

    Trendy i style są przeróżne – a ich nieumiejętne dobieranie budzi wrażenie chaosu. Co więcej, zwłaszcza kobiety przesadzają z dodatkami – niepasująca torebka do koloru spodni (ale jest ładna, więc ją założę) lub niedopasowana biżuteria (jedyna jaką mam, była droga). Należy tego unikać jak ognia. Największą na to receptą jest zwyczajne niepoddawanie się wpływom społecznym i konieczności wyglądania lepiej od innych;

  • Podążanie ślepo za wystawami. Od dawna wiadomo, że stylizacje na manekinach wyglądają zabójczo dobrze. Dzieje się tak za sprawą ich nienaturalnych proporcji (nikt nie ma takiej wąskiej talii). W dzisiejszym świecie działają nawet ruchy, które sprzeciwiają się takim działaniom. Domagają się one prezentacji manekinów, które odpowiadają ludzkiej sylwetce. Niestety wiele osób wierzy jednak, że kupując designerskie spodnie będzie wyglądać identycznie. Prawda jednak wychodzi na jaw nie w sklepowej przymierzalni (gdzie lustra kłamią), ale w zaciszu domowym – kiedy widzimy siebie w naturalnym świetle i środowisku;
  • Leginsy to nie spodnie. I nieważne jakiego są koloru i jak rewelacyjnie pasują do górnej części stylizacji. Traktowane są jako rodzaj bielizny. Należy więc zakrywać pośladki i nie paradować z nimi po mieście. Niestosowanie się do tej reguły skutkować będzie pojawienie się na przeróżnych portalach;
  • Buty to element ubioru, który musi współgrać z całą resztą. Oczywiście ich wybór to kwestia tylko indywidualna – co jest w porządku. Mowa jednak o nieumiejętnym ich doborze. Najgorzej jest, kiedy są za duże, za małe lub niewygodne. To ostatnie – szczególnie zauważalne u kobiet, które za wszelką cenę chcą poprawić swój wygląd ubierając wysokie szpilki.

.