Starożytność, czyli jak ubrać się w jeden kawałek materiału

Mogłoby się wydawać, że moda na określonego typu ubiory funkcjonuje od całkiem niedawna. Myślisz, że kiedyś zwracano uwagę przede wszystkim na funkcjonalność i możliwości techniczne wykonania odzienia, a nie na jego wygląd? Jest w tym zaledwie ziarnko prawdy. Okazuje się, że już w starożytności kreowano modę, a styl ubioru mógł świadczyć o statusie społecznym noszącego. Takie różnice było widać już w ubiorze starożytnych Rzymian.

Popularne wśród nich było noszenie prostej tuniki, ukrytej pod wierzchnim okryciem, nazywanym togą. Warto jednak wiedzieć, że zwyczajni obywatele nosili proste ubiory, wykonane z naturalnej wełny, podczas gdy tuniki senatorów były przepasane ozdobnymi pasami. Inaczej ubierali się również mieszkańcy Grecji czy Egiptu. W obydwóch przypadkach kobiety najchętniej odziewały się w proste suknie, wykonane tylko z jednego kawałka materiału.

W Egipcie takie szaty były umocowane na ramiączkach i często odsłaniały biust. Elitę można było rozpoznać po ozdobnych kołnierzach z kolorowych paciorków. Tymczasem w Grecji zwój materiału owijano wokół ciała i mocowano na ramionach przy pomocy szpilek. Górę szaty najczęściej odwijano na zewnątrz.